Tylko miłość jest siłą twórczą

Ojciec Maksymilian Kolbe został przewieziony z warszawskiego Pawiaka do obozu Auschwitz 28 maja 1941 roku i zginął tam zabity zastrzykiem fenolu 14 sierpnia tego roku. Na początku chcę powrócić do opowiadania Józefa Stemlera. Fragment tego opowiadania przytaczałem poprzednio. Stemler znał Ojca Maksymiliana sprzed wojny, ze zjazdów Związku Wydawców Dzienników i...

Auschwitz

Na podstawie książki opowieść o świętym Maksymilianie O pobycie Ojca Maksymiliana w szpitalu wspomina wielu świadków. Posłuchajmy opowiadania ks. Konrada Szwedy, który był tam pielęgniarzem na oddziale infekcyjnym. Kiedy dowiedziałem się, że Ojciec Kolbe jest w szpitalu – wspomina ks. Szweda – natychmiast poszedłem Go odwiedzić. Był przytomny, twarz pokryta...

Ojciec Maksymilian w Auschwitz

Dnia 28 maja Ojciec Maksymilian Maria Kolbe został przewieziony z warszawskiego Pawiaka do obozu koncentracyjnego Auschwitz koło Oświęcimia. Przybył w transporcie liczącym 320 więźniów. Jak już wspominaliśmy w poprzednim odcinku, prawdopodobnie wszystkich franciszkanów, towarzyszy Jego aresztowania, przewieziono do Auschwitz już na początku kwietnia.

Na Pawiaku

Poprzednia część naszej opowieści miała służyć zrozumieniu, a może tylko domysłom, co było przedmiotem rozmów podczas śledztwa na Pawiaku. Wolno nam podejrzewać, że próbowano tam skłonić Ojca Maksymiliana do przyjęcia warunków dalszego istnienia Niepokalanowa jako ośrodka, który wspomagałby Niemców w utrzymaniu ludności w spokoju przy pomocy wpływów religijnych.

80. rocznica męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana – Pawiak

Osławione więzienie warszawskie, wysadzone przez Niemców w 1944 roku, po wojnie odbudowane jako muzeum i mauzoleum niepodległości, zwane Pawiakiem od ul. Pawiej, przy której się znajdowało, miało w czasie wojny bardzo złą sławę. Cierpiało w nim bardzo wielu Polaków, zaangażowanych w walkę podziemną, których tam bito, a nawet mordowano, gdy...

Z Niepokalanowa do Auschwitz

W niecałe półtora roku od wybuchu II wojny światowej św. Maksymilian doświadczył dwóch aresztowań. Po pierwszym, które trwało prawie trzy miesiące, powrócił do Niepokalanowa. Drugie aresztowanie powiodło Go przez Pawiak do Auschwitz, gdzie oddał życie za współwięźnia.

Biskup, Prorok, Poeta, Przyjaciel

Dla jednych był poetą – Księdzem Tymoteuszem. Dla innych kaznodzieją – Kochani moi… Tak rozpoczynał każdą homilię, każde kazanie. Był też Biskupem pomocniczym diecezji łowickiej i Biskupem Seniorem tejże. Dla wielu był Prorokiem. A dla nas, Niepokalanowian, był – Przyjacielem.