Jest życie poza Hollywood

Jest życie poza Hollywood

Joan Leslie była w latach 40. XX w. jedną z największych gwiazd Hollywood. Grała u boku takich sław kina, jak Humphrey Bogart, Gary Cooper, James Cagney czy Fred Astaire. Gdy znajdowała się u szczytu popularności, jej kariera aktorska gwałtownie się załamała. Powodem niespodziewanego zwrotu akcji była stanowcza decyzja Leslie, by nie przyjmować ról bohaterek, które są postaciami niemoralnymi, na dodatek w filmach, których wymowa pozostaje sprzeczna z wyznawaną przez nią wiarą. Aktorka, pochodząca z irlandzkiej rodziny i wychowana w wierze katolickiej, nie chciała uwiarygadniać swą osobą postaw niezgodnych z zasadami chrześcijaństwa.

Postępowanie Leslie przyniosło jej uznanie Katolickiej Gildii Teatralnej, która uhonorowała ją za „konsekwentną odmowę wykorzystywania swojego talentu i kunsztu w produkcjach filmowych o obraźliwym charakterze”. Swym zachowaniem naraziła się wytwórni Warner Brothers, której szef Jack Warner umieścił ją na czarnej liście. Od tamtej pory wszystkie duże studia filmowe w Hollywood odmawiały podpisywania z nią kontraktów. Błyskotliwa kariera aktorska zakończyła się nagle z powodu braku ofert.

Taka była kara za wierność swoim przekonaniom. Był to zarazem czytelny sygnał wysłany do braci aktorskiej, jakie konsekwencje mogą spotkać kogoś, kto nie idzie na kompromisy dotyczące wiary i moralności.

Wydawać by się mogło, że Joan Leslie była osobą przegraną. Otóż nic bardziej mylnego, o czym świadczą jej dalsze losy. W 1950 r. wyszła za mąż za położnika – dr. Williama Caldwella, z którym miała dwie córki, bliźniaczki. Małżonkowie przeżyli ze sobą 50 lat, tworząc szczęśliwy związek. Była gwiazda amerykańskiego kina skupiła się na życiu rodzinnym, ale miała czas także na inną działalność – założyła własną linię modową i oddawała się działalności charytatywnej.

Zmarła w 2015 r. w Los Angeles w wieku 90 lat, jako osoba spełniona i pełna duchowego spokoju. Nie miała za sobą wielu aborcji i rozwodów, jak jej liczne rówieśniczki z Hollywood, które zrobiły oszałamiającą karierę w show-biznesie. Nie skończyła, jak wiele z nich, uzależniona od alkoholu, leków czy narkotyków, samotna, sfrustrowana i nieszczęśliwa. Wręcz przeciwnie: nie cieszyła się sławą – cieszyła się szczęściem. Historia jej życia nie stała się jednak kanwą żadnej filmowej produkcji, dlatego pozostaje szerzej nieznana. Branża nie chce takich wzorców. ■