Maryjny komentarz do Ewangelii na październik

Maryjny komentarz do Ewangelii na październik

4 PAŹDZIERNIKA 2026 ROKU – 27. NIEDZIELA ZWYKŁA – EWANGELIA: MT 21,33-43

„Królestwo Boże będzie wam zabrane”.

A zatem odrzucenie Zbawiciela jest równoznaczne z utratą łaski wybrania. Dzieje się to nie dlatego, że Bóg odwołuje swoje dary i Przymierze z Izraelem, ale dlatego, iż Żydzi to Przymierze odrzucają, gdy odrzucają jego spełnienie w Osobie Syna Bożego. Najlepiej rozumiała ten dramat, wywodząca się z tego samego narodu, Niepokalana, na której oczach rozgrywał się grzech odrzucenia. Dostrzegła lepiej niż inni to, co tracimy, gdy odrzucamy Jej Syna z darem Zbawienia.

Jej ból na Golgocie jest cierpieniem każdego, kto spogląda nie tylko na Żydów gardzących Chrystusem, ale na wszystkich, którzy Go odrzucają. Jest to ból, który powinien zamienić się w nas w pragnienie przybliżenia błądzących do Zbawiciela.

Takie pragnienie charakteryzowało świadomość i działalność misyjną św. Franciszka. Udając się do egipskiego sułtana, by go zdobyć dla Pana, nie osiągnął co prawda celu, ale zaimponował wiarą, skromnością i odwagą. Duchownym i świeckim katolikom brakuje dzisiaj gorliwości Biedaczyny z Asyżu. Dajmy się prowadzić św. Franciszkowi i Niepokalanej, by przywrócić Kościołowi utracony żar misyjny, jak również autorytet i blask naszej katolickiej wiary.

11 PAŹDZIERNIKA 2026 ROKU – 28. NIEDZIELA ZWYKŁA – EWANGELIA: MT 22,1-14

„Zaproście na ucztę wszystkich”.

Określenie „wszystkich” jest dość popularne. Mówi się, że zabijanie dzieci nienarodzonych to nie najważniejsze zmartwienie, bo wszystkie problemy nękające ludzkość są równie istotne: gościnność dla migrantów, żywność dla biednych, zielony ład i ocieplenie klimatu dla matki-ziemi, ekologiczna karma dla piesków i szacunek dla jednopłciowych „nowożeńców”. Tak więc wszystko jest ważne, wszyscy są mile widziani, bo jesteśmy „synodalni”. Wszystkich mamy słuchać i tolerować, oby tylko nikogo – z wyjątkiem Boga – nie urazić. Ale skąd się to wzięło? Na pewno nie z Chrystusowej przypowieści. Bo na uczcie weselnej mogli być tylko goście właściwie ubrani. Taki jest koniec wymaganej tolerancji.

A wszystko zaczęło się nie od ocieplenia klimatu lub biednych migrantów, lecz od mordowania niewinnych posłańców. Według Pana Jezusa, świętość życia to sprawa najważniejsza. Dlatego Bóg stał się Nienarodzonym Dzieckiem w Łonie Niepokalanej Matki. To Ona nam przypomina swoją matczyną tożsamością: tolerancja i prawo należą się przede wszystkim dzieciom nienarodzonym. Bez Kościoła wpatrzonego w brzemienną Niepokalaną nie będziemy mieli ani powołanych, ani wybranych.

18 PAŹDZIERNIKA 2026 ROKU – 29. NIEDZIELA ZWYKŁA – EWANGELIA: MT 22,15-21

„(…) «Czyj jest ten obraz i napis?». Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga»”.

Tak więc władze ziemskie mogą się spodziewać współpracy ze strony podwładnych, bo dla właściwego funkcjonowania społeczeństwa ktoś musi rządzić i zadbać o ład moralny. Jakie jednak ma być nasze nastawienie względem władzy, gdy ta albo nie spełnia zadania, albo wymaga czegoś, co nie jest zgodne z prawem moralnym?

Potrzeba zatem punktu odniesienia, dzięki któremu możemy stwierdzić, czy to, co jest od nas wymagane, nie jest sprzeczne z Bożym prawem. W razie sprzeczności państwowe prawo i społeczne wytyczne nie zobowiązują nikogo. Może się to wydawać niesubordynacją; może to nas doprowadzić do niemiłych konsekwencji karnych. Jednak z tym trzeba się pogodzić, a czasami na to należy być przygotowanym, bo nasza pierwsza i najwyższa lojalność musi być zawsze względem Pana Boga, który jest ponad ludzkim prawem.

Przypomnijmy sobie o namawianiu Dzieci Fatimskich, aby ujawniły przekazane im tajemnice. Dzieci się nie ugięły, bo były poddane Niepokalanej Strażniczce prawa Bożego. Przyszła do Fatimy, aby przypomnieć, że zachowanie ładu Bożego to sprawa życia lub śmierci. Zbyt łatwo przychodzi wielu ludziom odejście od tej prawdy: by lepiej usytuować się w życiu, by być lubianym i medialnym. Ale nie tak uczy nas Matka Boża, która powtarza wszystkim nieuznającym Boga nad cezarem: Mój Syn jest pierwszy, Jego słuchajcie.

25 PAŹDZIERNIKA 2026 ROKU – 30. NIEDZIELA ZWYKŁA – EWANGELIA: MT 22,34-40

„«Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?». On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (…)»”.

Przypomina i nakazuje Pan Jezus, bo miłość Boga i bliźniego nie przychodzą nam z naturalną łatwością. Gdy Adam i Ewa upadli, padła ich miłość do Boga i do siebie nawzajem. Miłość do Boga to nie sentymentalność, lecz posłuszeństwo przykazaniom, które Bóg daje, by nam pomóc przejść przez życie i z Nim spędzić wieczność. Miłość bliźniego to nie bezrozumna pobłażliwość, lecz troska o zbawienie drugiego człowieka.

Gdy Chrystus wszedł do świątyni, powywracał stoły i biczem powyganiał sprzedających. Uczynił to z miłości do Ojca i do ludzi, którym groziła śmierć wieczna. Nierozumnym jest człowiek, który naiwność nazywa miłością, gdy otwiera granicę swej ojczyzny i wpuszcza ludzi, którzy przychodzą, aby kraść i zabić. Nazwanie ich migrantami jest głupotą, a głupota to grzech, bo Bóg daje rozum. Prawdziwa miłość do Boga i bliźniego każe nam bronić się przed złem i potępić je. Wyjaśnia nam to Bóg, gdy stawia przed nami św. Ojca Maksymiliana, Rycerza miłości Boga i bliźniego, zrodzonej w nim przez Niepokalaną. Ta miłość była obecna we wszystkich jego działaniach. Została przypieczętowana w Auschwitz, gdy podszedł do komendanta i wyznał wiarę w przykazanie „Nie zabijaj”.

Za przyczyną Matki Bożej miłość uobecnia nam Boże przykazania; sentymentalizm i naiwność zostają pokonane przez wiarę i rozum. A na tych dwóch skrzydłach miłość do Niepokalanej daje siłę i odpędza strach. ■