W sierpniu 1920 r. Polska stanęła na krawędzi upadku. Armia Czerwona była o krok od zajęcia Warszawy. I wtedy wydarzyło się coś, co odmieniło losy tamtej wojny. Świadkowie mówią o cudownym objawieniu się Matki Bożej nad głowami polskich żołnierzy i o Jej interwencji.
Nowe wydanie
Pokochać siebie
Coraz więcej ludzi żyje tak, jakby ich wartość zależała od wyników czy wyglądu. Jednakże psychika bardzo źle znosi życie w permanentnym trybie oceny. Nie można patrzeć na własne życie jak na listę braków. Zamiast tego należy zauważać autentyczne dobro, które Bóg w nas zasiał i pragnie, byśmy je dostrzegali.
To dopiero cudów Cud!
Był początek lipca 1920 r. Armia bolszewicka wlewała się całą swoją masą, paląc, mordując, rabując i gwałcąc. Młody, wówczas 27-letni, ks. Ignacy Skorupka wyprosił u władz kościelnych objęcie funkcji kapelana wojskowego. Był z żołnierzami w koszarach, na dworcach, spowiadał, dodawał otuchy. W końcu wymaszerował z nimi na front.
