Jak zachować pokój serca w świecie pełnym napięcia i informacji
Pokój serca w codziennym świecie
Są dni, w których pokój serca wydaje się odległym marzeniem. Wystarczy spojrzeć na wiadomości lub choćby szybko przewinąć ekran telefonu. Wokół pełno hałasu i pośpiechu. Często wracamy do domu z głową przepełnioną obcymi głosami. Tworzy się w nas napięcie, którego nie umiemy od razu nazwać. Czy można odnaleźć spokój, gdy świat kipi informacyjnym chaosem i niepokoje mnożą się z dnia na dzień?
Historia, która odsłania sens
Święty Maksymilian Kolbe dobrze wiedział, jak łatwo utracić pokój serca. Żył w trudnych czasach, gdy wiele osób szarpał lęk przed przyszłością. Zamiast poddać się niepokojowi, wybrał zawierzenie Maryi. Dostrzegał, że pokój nie przychodzi sam z siebie. Jest powierzonym zadaniem, troszczonym w sercu każdego dnia. W Ewangelii Jezus wielokrotnie przypomina, by się nie lękać, lecz ufać. Tę samą myśl podejmuje Kościół, ucząc, że pokój serca rodzi się nie wtedy, gdy wszystko wokół się uspokaja, lecz gdy człowiek pozwala się prowadzić Bożej łasce nawet pośród burzy. Dla św. Maksymiliana zawierzenie było źródłem siły wobec zamętu. Czyniło go wolnym – nie od problemów, lecz od paniki, którą niesie świat.
Wymiar duchowy tej drogi
Pokój serca nie wyklucza obecności trudnych emocji. Jest raczej cichą przestrzenią w środku codziennego gwaru. W duchowej tradycji Kościoła podkreśla się, że każdy człowiek zostaje zaproszony do zbudowania w sobie oazy zgody ze sobą i Bogiem. Codzienność przynosi zamęt, czasem lęk, lecz serce, które trwa na modlitwie, uczy się słuchać głosu sumienia zamiast zgiełku informacyjnego świata. Święty Maksymilian zachęcał, by nawet najmniejsze sprawy powierzać Niepokalanej. Wybór pokoju to nie ucieczka od rzeczywistości, ale świadome postawienie w centrum życia Tego, który jest dawcą pokoju. Wtedy nawet niepokój może stać się punktem wyjścia do pogłębionej duchowości. Uczymy się żyć spokojniej, nie przez wyłączenie się ze świata, ale przez oddanie Bogu tego, co nas przerasta.
Myśl na drogę
Pokój serca rodzi się z zaufania. Zawierzając, możemy doświadczyć, że świat nie musi być idealny, by poczuć się bezpiecznie. Każdy nowy dzień to szansa, aby wracać do tej cichej przestrzeni w sobie, którą wypełnia łaska Boga. Pokój serca nie jest luksusem dla nielicznych, ale dostępny każdemu, kto żyje duchem zawierzenia.
Chciałbyś porozmawiać lub podzielić się swoją refleksją? Napisz do redakcji „Rycerza Niepokalanej”. Wspólnie szukajmy dróg do pokoju serca w dzisiejszym świecie.

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany by dodawać komentarze.