Poranne światło łagodnie muskało mury domów. Przechodziłem obok otwartych już barów, gdzie pierwsi goście zaczynali dzień filiżanką kawy. Takie spokojne sceny stają się dla pielgrzyma jak ciepłe powitanie...
Autor: o. Ryszard Koczwara (o. Ryszard Koczwara)
Camino Levante dzień 26
Dzień rozpoczął się dość leniwie, po ósmej. Słońce jeszcze nie śmiało zaglądało zza dachów Mediny, a ja – niczym don Kichot ruszający spod wiatraków – wyszedłem z miasta w kierunku północy....
Pamięć, która prowadzi ku wieczności
Listopad jak co roku stanie się czasem szczególnej modlitwy za zmarłych. Kościół zaprasza nas, byśmy spojrzeli na śmierć nie jak na koniec, lecz jak na przejście bramy do wieczności.
Camino Levante dzień 25
Tuż za rogiem odkryliśmy mały dziedziniec z kościołem, którego wczoraj – zmęczeni i głodni – zupełnie nie zauważyliśmy. Tak to już bywa na Camino: coś, co wczoraj było niewidoczne, dziś potrafi poruszyć serce.
Camino Levante dzień 24
Wyruszyliśmy kilkanaście minut po siódmej. Nad nami jeszcze księżyc w pełni... Zanim pierwsze promienie przebiły horyzont, szliśmy w ciszy, prowadzeni przez srebrny blask nieba wzdłuż ruchliwej drogi.
Camino Levante dzień 23
Wczoraj w Ávila dołączył do mnie nowy pielgrzym z Hiszpanii — dla niego to był początek drogi, dla mnie już kolejny rozdział w tej pielgrzymiej opowieści. Wyruszyliśmy lekko po siódmej...
Camino Levante dzień 22
Dziś znów pod górę — może nie tak stromo jak wczoraj, ale wysokość ta sama. Wspinając się na 1330 metrów czułem, że każdy krok ma w sobie coś z modlitwy: rytm oddechu mieszał się z ciszą gór.
Camino Levante dzień 21
To jeden z krótszych, ale najbardziej wymagających odcinków dotychczasowej drogi. Góry Ávila nie oddają swego piękna za darmo — każda panorama okupiona jest solidnym wysiłkiem.
Camino Levante dzień 20
Wyruszyliśmy z naszego albergue około 7. rano. Niebo było jeszcze pełne gwiazd, powietrze chłodne i przejrzyste. W oddali migotały światła pociągu Sterlina, sunącego przez ciemność niczym błyszczący smok przecinający noc.
Camino Levante dzień 19
Dzisiejszy etap był już zapowiedzią górskiej krainy – zaczęły się pierwsze poważniejsze wspinaczki. Sporo kilometrów trzeba było zrobić po asfalcie, ale nie brakło też odcinków zielonych...









