39. Reklama 01

Listy od Czytelników

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pragnę serdecznie podziękować za wszystkie łaski otrzymane w życiu od Pana Boga, Matki Najświętszej, za przyczyną Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca, Świętych: Józefa, Jana Pawła II, Siostry Faustyny, Rity i Kazimierza, mojego patrona. Z wielką wiarą i zaufaniem uciekam się do tych Świętych. Zawsze doznaję pomocy i wsparcia. Dziękuję za udane badania i dobre wyniki. Proszę o modlitwę.

KAZIMIERA

Szczęść Boże. Było to 31 października, kiedy kończył się miesiąc Maryi Różańcowej. Mój mąż Czesław wrócił z Gliwic. Trzy lata wcześniej stwierdzono u niego raka IV stopnia. Dwa miesiące radioterapii i trzy lata modlitwy do Maryi Niepokalanej i Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca codziennie wieczorem, razem, około godz. 21. Owego ostatniego dnia października mój mąż wrócił z onkologii z dobrym wynikiem. Następna wizyta dopiero za rok. Jesteśmy wdzięczni Maryi Niepokalanej i o. Wenantemu. Niech Bóg będzie uwielbiony!

WDZIĘCZNI
DANUTA I CZESŁAW
Z całego serca dziękuję Maryi Niepokalanej za uchronienie mnie od poważnej choroby i szczęśliwy przebieg zabiegów chirurgicznych, a także za wszystkie otrzymane łaski za Jej pośrednictwem. Proszę o dalszą opiekę dla mnie i mojej rodziny.

RYCERKA

Matce Bożej Niepokalanej i Słudze Bożemu o. Wenantemu Katarzyńcowi serdecznie dziękuję za wysłuchanie mojej prośby. Obiecałam podziękować w „Rycerzu”. Serdecznie dziękuję Bogu Ojcu, Matce Bożej i o. Wenantemu Katarzyńcowi.

WDZIĘCZNA CZYTELNICZKA
„RYCERZA”

Szczęść Boże! Chciałam podzięko­wać
Matuchnie Najświętszej i św. Józefowi za dobrego męża, za dwóch synów. Za uratowanie życia jednemu z synów, który
w wieku trzech lat spadł z wysokości na posadzkę i miał złamaną podstawę czaszki z przemieszczeniem. U niego też w wieku 12 lat stwierdzono, że jest chory na SM. Dzisiaj mój syn ma żonę i synka. Ma niewielki niedowład prawej strony. Dziękuję za mojego tatę, który w wieku 75 lat, mimo astmy, musiał mieć wykonane dwie operacje w ciągu tygodnia. Obiecałam wtedy,
że jeśli mój tatuś wyzdrowieje, podziękuję św. Charbelowi, do którego się modliłam.
Dziękuję też Matuchnie za to, że uratowała życie mojemu mężowi, który 12 lat temu uległ wypadkowi na polu, a maszyna urwała mu nogę. Teraz również i ja mam problemy ze zdrowiem. Grozi mi wszczepienie rozrusznika serca, ale jestem pełna ufności, że Matuchna i św. Józef pomogą mi odzyskać zdrowie i siły.

WDZIĘCZNA CZYTELNICZKA
„RYCERZA NIEPOKALANEJ”

Szczęść Boże! Za pośrednictwem miesięcznika „Rycerz Niepokalanej” pragnę podziękować Panu Bogu, Matce Najświętszej, św. Ricie, św. Ojcu Pio, św. Antoniemu za wszystkie otrzymane w rodzinie łaski. Kocham Cię, Matko Najświętsza, i ufam Ci w każdej potrzebie.

JANINA

Kochana Mateńko Niepokalana! Chciałam podziękować za Twoją opiekę nad moją rodziną. Jestem matką sześciorga dzieci, które są w wieku od 26 do 42 lat. Wszyscy są po studiach. Gdy kolejna córka zdawała egzamin na prawo jazdy i nie udało jej się, powiedziałam, że gdy wreszcie zda, podziękuję Tobie, Mateńko, co czynię dzisiaj. Proszę jednocześnie o dar macierzyństwa dla niej; jest mężatką już szósty rok i nie mogą się doczekać potomstwa. Mateńko, jestem rycerką od roku 1980. Jeździłam na pielgrzymki, ale teraz ze względów zdrowotnych nie daję rady. Codziennie jednak modlę się za całą rodzinę
i ofiaruję te wszystkie moje cierpienia w jej intencji i za cały świat.

TWOJA CZCICIELKA ZENOBIA

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pragnę podziękować Matce Bożej Niepokalanej, Panu Jezusowi, św. Annie, ks. Dolindo, Świętym i Błogosławionym za udaną operację i dobre wyniki mojej córki oraz za dobre wyniki z egzaminu mojego wnuczka. Dziękuję z całego serca, że wnuk dostał się do szkoły średniej, którą sobie wybrał. Nowenna do Matki Bożej z Pompejów czyni cuda. Dziękuję też za opiekę nad moją rodziną. Powierzam Tobie, Jezu, i Najświętsza Matuchno, moją rodzinę, siebie i proszę o opiekę. Błagam szczególnie o zdrowie dla córki. Dziękuję św. Ojcu Maksymilianowi i Wam, Bracia zakonni, za „Rycerza Niepokalanej” i Wasze modlitwy.

WDZIĘCZNA HALINA

Maryjo, Niepokalana Dziewico! Twojemu Synowi Jezusowi Chrystusowi i wszystkim Świętym, do których się zwracałam, chcę podziękować w „Rycerzu Niepokalanej” za łaski, którymi zostałam obdarowana ja
i cała moja rodzina. Zdrowie mojego męża w miarę się poprawiło. Za wszystko z całego serca bardzo dziękuję.

WDZIĘCZNA RYCERKA
JANINA
Niepokalana Maryjo, dziękuję za wszystkie otrzymane łaski przez Twoje wstawiennictwo. Pragnę podziękować szczególnie za łaskę otrzymaną przez Cudowny Medalik. Jakiś czas temu miałam niepokojące szumy w głowie, bardzo mi dokuczały. Prosiłam przez przyczynę Cudownego Medalika, który noszę od lat. Obiecałam,
że jeśli szumy złagodzą się, podziękuję Niepokalanej. Rzeczywiście tak się stało, a ja z całego serca dziękuję. Zawierzam Twojemu Niepokalanemu Sercu wszystkie moje choroby i cierpienia. Ufam, że i tym razem pomożesz.

TWOJA CZCICIELKA

Pragnę na łamach „Rycerza Niepokalanej” podziękować, jak obiecałam Panu Jezusowi i Matce Bożej, za zdanie egzaminów przez wnuka Samuela. Dziękuję za wnuczkę Madlen i córkę Hannę. Dziękuję również za wszystkie łaski z nieba, które otrzymała cała moja rodzina.

WDZIĘCZNA RYCERKA KRYSTYNA

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pragnę z całego serca podziękować Opatrzności Bożej i Maryi Pannie za opiekę podczas powrotu z wakacji. Jechałem długo samochodem i chciałem zadzwonić. Włączyłem komórkę. Lekko się zagapiłem i umknęło mi, że przede mną był samochód, a ja nie mogłem zahamować.
Po prostu bym w niego uderzył (przy prędkości 110 km/h). Instynktownie ominąłem go, skręcając w lewo, nie patrząc jednak w lusterko. W tym czasie nadjechały trzy albo cztery samochody, chcąc nas ominąć. Słyszałem tylko pisk opon. Uważam, że była to interwencja z nieba, że nie doszło do żadnej stłuczki ani niczego poważniejszego. Bogu niech będą dzięki! Przepraszam. Proszę. Dziękuję.

WIELOLETNI CZYTELNIK
JÓZEF

Dziękuję za wszystkie otrzymane łaski.

HENRYKA Z PODLASIA

Obiecałam Matce Najświętszej i Panu Jezusowi Miłosiernemu, że złożę podziękowanie – i to czynię. Dziękuję za wielkie, wszelkie łaski, którymi nas obdarzacie. Prosząc o cokolwiek, zawsze byłam wysłuchana. Wychowałam troje dzieci, mam ośmioro wnuków. Wszyscy zdrowi. Wnuki dobrze się uczą, więc mam za co Bogu dziękować. Kiedy są problemy w rodzinie, to biorę różaniec do ręki i codziennie odmawiam go z prośbą o rozwiązanie problemów. Zawsze jest tak, jak powinno być.
Codziennie o 15.00 odmawiam również Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Proszę
o dalszą opiekę i błogosławieństwo Boże dla mnie i dla mojej rodziny.

KAZIMIERA –
WDZIĘCZNA MAMA I BABCIA ■

Zajrzyj do nas na FB