Zawierzenie Niepokalanej jest oddaniem się Bogu-Miłości, który mieszka w Niepokalanym Sercu Maryi. Jest postawą
człowieka ufającego Chrystusowi, który na Krzyżu dał nam Maryję za Matkę i Opiekunkę.


Zawierzenie Niepokalanej jest oddaniem się Bogu-Miłości, który mieszka w Niepokalanym Sercu Maryi. Jest postawą
człowieka ufającego Chrystusowi, który na Krzyżu dał nam Maryję za Matkę i Opiekunkę.

Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała,
czy chcę te korony” – tak św. Maksymilian relacjonował swojej mamie wyjątkowe wydarzenie spotkania z Matką Bożą w kościele św. Mateusza.

Życie ideałem MI jest łatwiejsze, gdy trwa się we wspólnocie.
Osoba wierząca ma wtedy obok siebie innych, którzy, podobnie jak ona, przeżywają swoją relację z Panem Bogiem i wzajemnie umacniają się w wierze. Jedną z takich grup jest Wspólnota MI działająca przy parafii pw. św. Maksymiliana w Częstochowie.

Kliknij i pobierz

Wdrożenie unijnego Paktu o Migracji i Azylu zbiega się z głębokim kryzysem tożsamościowym Starego Kontynentu. Dla wielu Europejczyków obecne regulacje to nie tylko zbiór technicznych przepisów o relokacji, ale symbol znacznie głębszego pęknięcia.

14 września 1861 r. przybyło na Święty Krzyż ponad 30 tys. pielgrzymów. Ciągnęli z całej Polski, choć największą grupę stanowili, jak na nich wówczas mówiono, „Warszawianie”. Na ten dzień przypadał w sanktuarium w „Łysogórach” doroczny odpust w święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Był początek lipca 1920 r. Armia bolszewicka wlewała się całą swoją masą, paląc, mordując, rabując i gwałcąc. Młody, wówczas 27-letni, ks. Ignacy Skorupka wyprosił u władz kościelnych objęcie funkcji kapelana wojskowego. Był z żołnierzami w koszarach, na dworcach, spowiadał, dodawał otuchy. W końcu wymaszerował z nimi na front.

Podczas niedawnej pielgrzymki na Czarny Ląd papież Leon XIV powiedział, że Afryka jest kontynentem radości i nadziei, które może dać całemu światu. Nasuwa się pytanie: Dlaczego Afryka ma radość i nadzieję, których brakuje Zachodowi? Być może dlatego, że jest kontynentem najbardziej religijnym, a Europa najmniej. W Afryce Kościół rozwija się najszybciej...

Do Sejmu polskiego trafił projekt ustawy o nadaniu rzece Odrze osobowości prawnej. Jest to pomysł zarówno absurdalny, jak i niebezpieczny. Lato to w naszej polskiej tradycji czas wędrówek, urlopów i zachwytu nad pięknem stworzenia. Odpoczywając nad rzekami czy jeziorami, z wdzięcznością patrzymy na to, co zostało nam dane...

Scott Hahn, konwertyta z protestantyzmu na katolicyzm, to jeden z najwybitniejszych współczesnych teologów w USA. Jest ojcem sześciorga dzieci (w tym dwóch księży) oraz dziadkiem ponad 20 wnucząt. Jeden z jego synów, także teolog, David Hahn, opowiedział dziennikarzowi „The Catholic Herald”, czego nauczył się od swego rodzica na temat bycia dobrym ojcem.

Wiara bez idealizmu brzmi może jak przyznanie się do słabości, a jednak to właśnie ona pozwala nam oddychać w codzienności. Siadamy przy stole, wygłaszamy kilka zdań modlitwy, a w tle rozbrzmiewa szum zwyczajnych spraw.

Kompaktowy e-przewodnik po sanktuarium w Niepokalanowie. Informacje dla pielgrzymów, godziny otwarcia poszczególnych obiektów, muzea, dom pielgrzyma, jadalnia, sklepik. Zapraszamy do odwiedzin!

Pre-war wooden chapel, one of the first buildings in Niepokalanów (1927-29). Visiting the chapel today, the pilgrims have the opportunity to see what the beginnings of the monastery looked like.

Drewniana, przedwojenna kaplica w Niepokalanowie – stoi dziś jak żywy świadek narodzin jednego z najbardziej niezwykłych klasztorów XX wieku. To tutaj, w latach 1927-1929, zaczęła się historia „Grodu Maryi” – Niepokalanowa.

Kiedy dochodzimy do drugiego przesłania (z dnia 3 sierpnia 1973 r.) to zauważymy, że jego ton wyraźnie się zmienia. Nie jest to już tylko spokojne zaproszenie do modlitwy i ofiary.

While visiting Niepokalanów, it is well worth stepping into the Museum of St. Maximilian, which invites pilgrims on a journey through time. It all began in an empty field where, in the summer of 1927...